Wielkanocne życzenia (nie)banalne

Wielkanocne życzenia (nie)banalne

Szczęścia, pomyślności i zdrowia, bo ono jest najważniejsze

Tego rodzaju życzenia, wypowiadane niejednokrotnie jednym tchem od dawna wywołują we mnie co najmniej wewnętrzny sprzeciw. Nie jest on spowodowany kwestionowaniem szczerości intencji takich życzeń ze strony osób je wypowiadających, czy też niedocenianiem ich wagi. Moją konsternację budzi natomiast refleksja nad tym, czy rzeczywiście zdrowie, szczęście i pomyślność są w życiu obiektywnie najważniejsze. Czy bez zdrowia można być szczęśliwym albo czy pomyślny może być zdrowy niefart?

Jeden z głównych bohaterów „Dżumy” Alberta Camusa, doktor Bernard Rieux zwany niekiedy świeckim świętym stwierdził, że „dla Boga byłoby, być może, lepiej, gdyby w niego nie wierzono, lecz walczono wszelkimi siłami ze śmiercią, nie podnosząc nawet oczu ku milczącym niebiosom.”

Opierając już przeszło 20 lat temu swoje zadanie maturalne z języka polskiego właśnie na wspomnianej powieści nie sądziłem, że przyjdzie mi wracać do niej w dzisiejszych okolicznościach. Bo oto w naszym tu i teraz, w przeddzień najważniejszych dni chrześcijańskiej części świata, mamy do czynienia z religijnym świętowaniem zwycięstwa życia nad śmiercią. Jednocześnie nachodzi nas niemal globalna refleksja nad tym wszystkim co nas otacza i co w istocie jest dla nas najważniejsze, czego chcemy sobie nawzajem życzyć i jakie życzenia chcemy, żeby nam się spełniły…?

Ze swojej strony, pomimo dynamicznie zachodzących wokół nas zmian, być może obejmujących również nasze dotychczasowe wartości, z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, niezmiennie życzę sobie i Wam – życia pełnego nieustających: wiary, nadziei i miłości – tych trzech, z nich zaś najbardziej miłości, bo to ona jest najważniejsza.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial